FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Niemieckie władze oburzone chuligańskimi wybrykami

Niemieckie władze oburzone chuligańskimi wybrykami

Szczyt G-20, który odbył się w Hamburgu w dniach 7-8 lipca br., z pewnością przejdzie do historii jako posiadający najbardziej brutalne tło w postaci walk ulicznych pomiędzy antyglobalistami a policjantami. Niemieckie miasto, w którym spotkali się najważniejszy, światowi przywódcy, doświadczyło walk przypominających wojnę domową. Minister Spraw Wewnętrznych Niemiec – Thomas de Maiziere porównał demonstrantów do neonazistów. 

W zamieszkach trwających kilkadziesiąt godzin rannych zostało ponad 470 policjantów. Licza osób poszkodowanych po stronie antyglobalistów nie jest znana. Niemieckie władze nie ukrywają oburzenia po tym, czego doświadczył Hamburg podczas minionego weekendu. Osoby atakujące policjantów nazwano przestępczymi ektremistami. Zaproponowo utworzenie europejskiej kartoteki ekstremistów, która byłaby dostępna dla władz krajów należących do Unii Europejskiej. Podkreślono, że ponad stu uczestników burd to obcokrajowcy. Nie zmienia to jednak faktu, że głównymi prowydorami chuligańskich wybryków byli skrajnie lewicowi działacze, których siedzibą jest okupowany przez nich budynek starego teatru „Rote Flora” w Hamburgu.  Część miasta przez kilka godzin była całkowicie poza kontrolą władz. Bojówkarze podpalali samochody oraz kontenery ze śmieciami, plądrowali sklepy. W sobotni wieczór do aresztu trafiło 290 chuliganów, ale tym najgroźniejszym udało się uciec za granicę.

Fot. www.spiegel.de

SM / TwojaAnglia.co.uk

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share