FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Trudne rozmowy dotyczące Brexitu

Trudne rozmowy dotyczące Brexitu

W poniedziałkowe popołudnie doszło do spotkania negocjatorów unijnych i brytyjskich. Przedstawicielom Wielkiej Brytanii najbardziej zależało na przeprowadzaniu rozmów dotyczących umów handlowych a strona reprezentującej Unię Europejską nalega, żeby w pierwszej kolejności zająć się prawami obywateli, finansowych rozliczeń oraz określenie granicy między Irlandią a Irlandią Północną. Negacjatorzy mają nawet problem z określeniem jaka będzie kolejność omawiany tematów. Czasu jest coraz mniej, zaczyna robić się nerwowo.

Jesienią unijni przedstawiciele muszą podjąć decyzję czy nastąpił na tyle duży postępo w rozmowach, żeby można było przejść do kolejnego etapu. Negocjatorzy Unii Europejskiej z Michel Barnierem na czele, apelują do Wielkiej Brytanii o pisemne zaprezentowanie swojego stanowiska dotyczącego wszystkich kwestii. Zdaniem Barniera strona brytyjska przedstawiła swoje propozycje, ale nadal nie wszystkie. Unia Europejska będzie wyrażała swoje zdanie po zapoznaniu się z całością brytyjskiej dokumentacji.

David Davis, brytyjski minister ds. wyjścia z Unii Europejskiej jest zdania, że rząd Wielkiej Brytanii bardzo poważnie potraktował zadanie dotyczące przygotowania odpowiedniej dokumentacji. W ostatnim czasie brytyjski rząd opublikował ogromną ilość dokumentów, które mogą stanowić bazę do dalszych negocjacji. Wprawdzie Brytyjczycy w ciągu ostatnich dwóch tygodni zadbali o pojawienie się dużej ilości szczegółowych analiz, ale spuścili zasłonę milczenia na sprawy związane z finansowym rozliczeniem się z Unią Europejską. Temat jest bardzo drażliwy i budzi skrajne emocje, być może dlatego został sprytnie pominięty przez Brytyjczyków.

Duże kontrowersje na unijnym gruncie wywołała propozycja Wielkiej Brytanii dotycząca określenia granic między Irlandią a Irlandią Północną. Brytyjski rząd uzależnił kwestie wyznaczenia granicy z uregulowaniem spraw wymiany handlowej z krajami unijnymi. Przedstawiciele Unii Europejskiej zaczęli drwić z takiego toku myślenia Brytyjczyków i pytają gdzie miałaby przebiegać ta niewidzialna granica. To ponoć bardzo zdenerwowao brytyjskich negocjatorów.

SM / twojaanglia.eu

 

 

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share